Logo, które świetnie wygląda na monitorze, nie zawsze da się wyciąć z metalu bez zmian. Kilka zasad, które warto znać, zanim wyślesz plik do wyceny.
Grafika wektorowa, nie rastrowa
Do cięcia potrzebny jest plik wektorowy (AI, EPS, SVG, DXF) — czyli oparty na krzywych, nie na pikselach. Jeśli masz tylko logo w formacie PNG lub JPG, da się je zwektoryzować, ale warto to zaznaczyć przy wysyłce, żeby uwzględnić to w wycenie.
Minimalna grubość linii i odstępy
Zbyt cienkie kreski lub napisy szeryfowe z bardzo drobnymi detalami mogą się wyginać albo w ogóle nie utrzymać kształtu po wycięciu, szczególnie w grubszej blasze. Elementy „pływające” — np. środek litery „O” czy „A” — muszą mieć mostki łączące je z resztą kompozycji, inaczej wypadną.
Kontrast negatywu i pozytywu
Logo złożone głównie z cienkich linii negatywowych (wycięć w tle) zachowuje się inaczej niż logo pełne, wycięte jako sylwetka. Oba podejścia się sprawdzają — dobór zależy od miejsca montażu i efektu świetlnego, jaki chcesz uzyskać (np. podświetlenie LED od tyłu wymaga przemyślanych prześwitów).
Skala ma znaczenie
Detal, który wygląda dobrze przy 20 cm szerokości, może stracić czytelność przy 2 metrach — i odwrotnie. Zawsze podawaj docelowy rozmiar, żeby ocenić, czy proporcje elementów się utrzymają.
Nie masz gotowego pliku wektorowego? Wystarczy, że prześlesz obecne logo lub szkic — ocenimy, co trzeba dopracować, i doradzimy, jak przygotować projekt gotowy do cięcia. Pełny proces zamawiania opisaliśmy na stronie Jak zamawiać.
